Być może dzisiaj mój blog stanie się niewidoczny, ale muszę to napisać. Prawacki bloger Rybitzky jest chyba najbardziej nierzetelnym i bezczelnym komentatorem w Salonie24. Zbanował wiele osób wyrażających inne pogądy niż on, by nie mogli nie zgadzać się z nim na jego blogu. Dzisiaj napisał wyjątkowo chamski tekst o prof. Władysławie Bartoszewskim. Zacytuję fragment:

"Promowanie agentów komunistycznego wywiadu w rodzaju pana Turowskiego (a to robił Bartoszewski pełniąc funkcję szefa MSZ) też zbyt przyzwoite nie jest" - napisał bloger Rybitzky.

Prof. Władysław Bartoszewski był szefem MSZ od 7 marca 1995 do 22 grudnia 1995 (Wikipedia), a więc w czasach, gdy informacja o przeszłości Tomasza Turowskiego (przyp. o nim napisał Rybitzky) nie była znana! Turowski został uznany za kłamcę lustracyjnego! Mimo to bloger Rybizky - przyjmując za pewnik, iż prof. Bartoszewski wiedział - czyni jakieś zarzuty. Niby skąd miał wiedzieć? Skąd Rybitzky wie, że Profesor wiedział? Otóż nie wie!

Rybitzky dopuszcza się oszczerstwa, wyjątkowo bezczelnej manipulacji, tak chamskiej i bezczelnej, że dawno nie widziałem gorszego gnoju. To oszczerstwo godne samego Goebbelsa. A, i Rybitzky oburza się jeszcze, że prof. Bartoszewski nazwał część społeczeństwa "bydłem". Prawda, że to kpina? Facet dopuszczający się oszczerstwa ma pretensje, że został nazwany "bydłem".

 

http://rybitzky.salon24.pl/392382,warto-byc-przyzwoitym-panie-bartoszewski